
..."nigdy nie będę tak dobrą matką jak bym chciała"...
I to niestety widać na ostatnim zdjęciu... :)
To była moja pierwsza próba "błyskania" - nasze nie do końca wyremontowane studio, odrobina zapału i Dzieć osobisty jako obiekt fotograficzny... I na początku było super... a później... Później Dzieć się znudził...
No dobra, po 200 kadrze miał prawo :D
