"Wszystkie teksty i zdjęcia na stronie są wyłącznie mojego autorstwa"

...miasto.


..."to miasto wpisało się we mnie, czuję je gdy oddycham, szumi w krwiobiegu"...

Któregoś dnia, na instagramie, ktoś zarzuciła mi, że "zdjęcia super, ale mogłabym wyjechać poza Łódź"... Oczywiście, że bym mogła i oczywiście wyjadę, ale... To jest moje miasto. Moje miejsce. Uwielbiam je ze wszystkimi jego plusami i minusami. Z całym bałaganem i "miastem meneli"... Uwielbiam je z Panią Prezydent, nowym centrum, jednorożcem i całą masą innych rzeczy... Uwielbiam je odkrywać każdego dnia na nowo...
Moje miasto.

Łódź.


...droga.



..."nie ważne, że wyboista, nierówna i pod górę - ważne,że własna"...

No dobra... "Strzał" telefonem... Po drodze po Dziecia...
A że wczoraj znowu jakoś tak nostalgicznie, więc ta droga idealnie wpisana "we mnie"...

Cytując klasyka:
"For what is a man, what has he got?
If not himself, then he has naught

To say the things he truly feels

And not the words of one who kneels

The record shows I took the blows
And did it my way

Yes, it was my way"

...czary-mary.


..."Nawet gdybyś dał człowiekowi wszystkie wspaniałości świata, nic mu to nie pomoże, jeśli nie ma Przyjaciela, któremu mógłby o tym powiedzieć"...


To był taki spontaniczny wypad... Z okazji pandemii, dla ratowania polskich przedsiębiorców, w celu ucieczki... Ale był też symboliczny - zamek z bajki... Więc musiało być bajkowo...
Dzieć szukał Harrego Pottera, ja składałam życzenia urodzinowe "Czarodziejowi"...
A Magia pojawiała się sama...

...Dzieć.






 ..."nigdy nie będę tak dobrą matką jak bym chciała"...

I to niestety widać na ostatnim zdjęciu... :)
To była moja pierwsza próba "błyskania" - nasze nie do końca wyremontowane studio, odrobina zapału i Dzieć osobisty jako obiekt fotograficzny... I na początku było super... a później... Później Dzieć się znudził... 

No dobra, po 200 kadrze miał prawo :D






...jesteś Światłem.



..."jesteś Światłem, które wyprowadzi mnie z mroku"...

A tak naprawdę jesteś Światłem, które wyprowadziło i każdego dnia na nowo, wyprowadza mnie z tego mroku... Gdyby nie Ty, nie byłoby mnie w tym miejscu, w którym jestem - zarówno fotograficznie, jak i tak zwyczajnie - życiowo... Pokazałeś mi, że niemożliwe nie istnieje... Że wszystko można poukładać... Nauczyć się... I nie ważne, że czasami jest trudno - takie "uroki" mroku - ważne, że warto...
Pojawiłeś się na zakręcie mojego życia i odmieniłeś je na lepsze...
Bez Ciebie nie byłoby tego wszystkiego...
Bez Ciebie nie byłoby "Pocztówek"... To Ty mnie nimi zaraziłeś, uczyłeś, wyjaśniałeś... To Ty pokazywałeś to co robiłam źle i chwaliłeś każdy, nawet najmniejszy mój postęp. A kiedy się poddawałam, kiedy mówiłam "że to nie dla mnie", wtedy mobilizowałeś mnie do walki o marzenia... Nauczyłeś mnie tak dużo... I uczysz każdego dnia od nowa... Cieszysz się z moich sukcesów - nawet dzisiaj rano, kiedy okazało się,że ktoś tam docenił moje zdjęcie, napisałeś "focenie jest ewidentnie dla Ciebie". Odpisałam Ci, że jest "dla nas"... 
Razem jesteśmy w stanie zmierzyć się ze wszystkim...

Jesteś moim nauczycielem, wiarą, wsparciem, oparciem i siłą... Moim Przyjacielem... Moją Magią... 


Moim Światłem...
Dziękuję.