"Wszystkie teksty i zdjęcia na stronie są wyłącznie mojego autorstwa"

...Dzieć.






 ..."nigdy nie będę tak dobrą matką jak bym chciała"...

I to niestety widać na ostatnim zdjęciu... :)
To była moja pierwsza próba "błyskania" - nasze nie do końca wyremontowane studio, odrobina zapału i Dzieć osobisty jako obiekt fotograficzny... I na początku było super... a później... Później Dzieć się znudził... 

No dobra, po 200 kadrze miał prawo :D






...jesteś Światłem.



..."jesteś Światłem, które wyprowadzi mnie z mroku"...

A tak naprawdę jesteś Światłem, które wyprowadziło i każdego dnia na nowo, wyprowadza mnie z tego mroku... Gdyby nie Ty, nie byłoby mnie w tym miejscu, w którym jestem - zarówno fotograficznie, jak i tak zwyczajnie - życiowo... Pokazałeś mi, że niemożliwe nie istnieje... Że wszystko można poukładać... Nauczyć się... I nie ważne, że czasami jest trudno - takie "uroki" mroku - ważne, że warto...
Pojawiłeś się na zakręcie mojego życia i odmieniłeś je na lepsze...
Bez Ciebie nie byłoby tego wszystkiego...
Bez Ciebie nie byłoby "Pocztówek"... To Ty mnie nimi zaraziłeś, uczyłeś, wyjaśniałeś... To Ty pokazywałeś to co robiłam źle i chwaliłeś każdy, nawet najmniejszy mój postęp. A kiedy się poddawałam, kiedy mówiłam "że to nie dla mnie", wtedy mobilizowałeś mnie do walki o marzenia... Nauczyłeś mnie tak dużo... I uczysz każdego dnia od nowa... Cieszysz się z moich sukcesów - nawet dzisiaj rano, kiedy okazało się,że ktoś tam docenił moje zdjęcie, napisałeś "focenie jest ewidentnie dla Ciebie". Odpisałam Ci, że jest "dla nas"... 
Razem jesteśmy w stanie zmierzyć się ze wszystkim...

Jesteś moim nauczycielem, wiarą, wsparciem, oparciem i siłą... Moim Przyjacielem... Moją Magią... 


Moim Światłem...
Dziękuję.

...magia.


..."Fotografia staje się więc dla mnie dziwacznym medium, nową formą halucynacji: fałszywą na poziomie postrzegania, prawdziwą na poziomie czasu. Halucynacją umiarkowaną, w pewnym sensie skromną, podzieloną (z jednej strony "nie ma tego tutaj", z drugiej "ale to naprawdę było"). Szalony obraz ocierający się o rzeczywistość."...
Roland Barthes

Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, fascynowało mnie podpatrywanie mojego Taty, który wywoływał zdjęcia w prowizorycznej ciemni... Jakież to niezwykłe - ze światła rodzi się obraz...
I ta fascynacja rosła we mnie... Kiełkowała, dojrzewała... Aż wybuchła prawdziwą miłością, której nie da się porównać z niczym innym...
Zaklinanie w świetle... Zatrzymywanie w czasie... Kreowanie świata...
Na tej stronie chcę podzielić się z Wami tą moją Miłością... Tymi wszystkimi emocjami, które oddaję w swoich zdjęciach... Wszystkim co piękne i burzliwe...
Chcę, żeby ta strona była opowieścią o mnie... O moim świecie... O świecie widzianym i przeżywanym przeze mnie...
Ciągle się uczę, poznaję... Wciąż widzę inaczej, więcej... Ciągle jestem urzeczona i zaczarowana... I tym wszystkim, chcę podzielić się z Wami...

Bo Fotografia jest Magią... A bez Magii nic by nie było...

...kropla.


...jestem niczym kropla - zaklęta w chwili istnienia...

Motywacje do powstania bloga były dwie... Wiara we mnie, którą pokładają inni... Oraz ogromna chęć podzielenia się nie tylko obrazem, ale również słowem...
Najpierw podpuścił mnie P.R.... Później przekonał Przyjaciel... A finalnie, w czasie kiedy, jak śpiewała Geppertowa, "tylko siąść i płakać" postanowiłam spróbować...
I oto jestem - ja i "Moje Pocztówki"...